Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

O tym, jak zmienia się historia

Ten tekst ugotował się we mnie dosyć szybko. Niczym zupa instant. Myślę, że wynika to z eskalacji emocji, niestety raczej tych negatywnych. Ostatnio jednak pozwalam sobie czuć wszystkie emocje, które do mnie przychodzą, te miłe i te, które powodują dyskomfort. To one sprawiają, że się rozwijamy, że wyciągamy wnioski. Popychają nas, by szukać rozwiązań i kopać głębiej do źródła naszych problemów. Mi dały dużo do myślenia i mam nadzieję, że nie jestem odosobniona z moimi przemyśleniami i że nie tylko ja się czuję w ten sposób. Spełniły się moje najgorsze obawy. Od zawsze najbardziej bałam się wybuchu wojny. Bałam się destabilizacji i chaosu, który ze sobą niesie. Cierpienia i bólu. Destrukcji dorobku kultury, którą uwielbiam. Utraty humanitaryzmu i empatii. I pomimo, że wojna wybuchła prawie tysiąc kilometrów stąd, w innym kraju, czuję że moje poczucie bezpieczeństwa zostało zburzone. Na co dzień nie śledzę polityki i czasami moja ignorancja jest dla mnie samej niewygodna, ale nie potraf...

Najnowsze posty

O tym, dlaczego uważam siebie za feministkę